Kevin Durant i jego kariera w NBA

Zdrowe odżywianie – jakimi zasadami należy się kierować?

Kevin Durant przyszedł na świat 29 września 1988 roku w Waszyngtonie. Jest jednym z czworga dzieci Wandy oraz Wayne’a Pratta. Zawodnik gra na pozycji niskiego skrzydłowego w ekipię Oklahomy City Thunder.

Kevin już od małego wyróżniał się nieprzeciętnym wzrostem, dlatego matka prosiła nauczycieli, żeby zawsze sadzali go w ostatniej ławcę. W ten właśnie sposób, nie miał się wyróźniać na tle klasy. Już jako junior miał okazję grać w Oak Hill – tzw. fabryki młodych talentów. Jego średnie na poziomie 19.6 punktów i 8.8 zbiórek, nie mogły obejść się bez echa. Popularny Durantula jeszcze tego samego roku przeniósł się do National Christian Academy, pod skrzydła legendarnego trenera Stu Vettera. Jego cyferki automatycznie urosły do poziomu double-double (23.6 punktów oraz 10.9 zbiórek). Dzięki świetnym występom, został wybrany do Meczu Gwiazd organizowany przez McDonald’s. Nie trudno się domyśleć, że statuetka MVP powędrowała w jego ręce.

Po takich osiągnięciach, wiele znaczących uczelni miało go na szczycie swojej listy. Ostatecznie Durant wybrał Uniwersytet w Teksasie. Tam natomiast szybko wskoczył do pierwszej piątki, i stał się rewelacją ligi, wchodząc do dziesiątki najlepszych punktujących i zbierających już po kilku miesiącach. Kevin osiągał prawie 26 punktów i 11 zbiórek na mecz. W 20 meczach zdobył więcej niż 30 punktów, a łącznych 390 zbiórek dało mu 3 miejsce w historii NCAA w kategorii „Rookies”. Pod koniec marca otrzymał nagrodę Player of the Year od Associated Press, a także Naismith oraz Wooden Award. W finale mistrzostw Big 12 rzucił 37 punktów, ale jego drużyna przegrała po dogrywce z Kansas 88:84. Teksas został rozstawiony z numerem czwartym w drabince East Regional. W pierwszej rundzie Longhorns wygrali z collegem z Nowego Meksysku, ale potem musieli uznać wyższość USC (Kalifornia), przegrywając 87:68. Kilka dni później KD35 zadeklarował, że wstąpi do draftu NBA. To samo postanowił Greg Oden, którego z pierwszym numerem wybrało Portland Trail Blazers. Duranta z drugim pickiem wzięło Seattle SuperSonicks (później Oklahoma City Thunder).

Debiut Kevin zakończył z dorobkiem 18 punktów, ale Sonicks przegrali z Denver Nuggets. Kilka dni później, ten sam zawodnik rzucił swojego pierwszego game-winnera w zawodowej karierze – ofiarą była Atlanta Hawks po dwóch dogrywkach. Ostatecznie SuperSonicks wygrali zaledwie 20 z 82 meczy, ale nie to było najważniejszą rzeczą. Właściciel, Clay Bennett oznajmił, że Seattle nie zgodziło się wybudować nowej hali, dlatego swoją ekipę przenosi do Oklahomy City. I tak właśnie powstała drużyna Grzmotów.

W kolejnym sezonie oczekiwania urosły. Kevin miał już u swojego boku dobrego Jeffa Greena, a na dodatek OKC wybrało rewelacyjnego Russella Westbrooka. Ostatecznie sezon 2008/2009 skończył się fiaskiem, ale Durant notował już średnio 25 punktów i 7 zbiórek. Kolejny sezon to już inna bajka. KD35 poprowadził OKC pod koniec sezonu do bilasnu 50-32, co oznaczało 8 miejsce i pierwszy w historii awans do fazy PlayOffs. Sen jednak nie trwał długo – Thunder przegrali 4:2 w pierwszej rundzie z późniejszymi mistrzami, Los Angeles Lakers.

Po sezonie on jak i reszta młodej ekipy USA, wzięli udział w Mistrzostwach Świata. Amerykanie w finale ograli Turków, a sam Kevin Durant otrzymał statuetkę MVP. Sezon 2010/2011 miał być kolejnym krokiem naprzód. OKC znów awansowali do PlayOffów. W pierwszej rundzie Grzmoty łatwo ograli Nuggets 4:1, a w drugiej rundzie odprawili z kwitkiem Mamphis Grizzlies, ale dopiero po siedmiomeczowej serii. W Finale Konferencji Zachodniej liczono na niespodziankę, ale OKC przegrało niestety dość gładko z Dallas Mavericks 1:4. W tym sezonie Kevin został trzeci raz z rzędu królem strzelców, a jego Thunder awansowali do Wielkiego Finału NBA, pokonując po drodze 4:0 Mavericks, 4:1 Lakers oraz 4:2 Spurs. Tam Grzmoty polegli 1:4 z Miami Heat.

Przed sezonem 2012/2013 doszło do nie małej rewolucji. Thunder niespodziewanie musieli oddać James Hardena (najlepszego rezerwowego poprzedniego sezonu) do Houston Rockets, a w zamian dostali Kevina Martina oraz Jeremy’ego Lamba. Dla Kevina Duranta to była jeszcze większa motywacja do tego, aby stać się jeszcze lepszym. KD ostatecznie rzucał średnio 28.1 punktów na mecz, ale tym razem nie obronił tytułu króla strzelców na rzecz Carmelo Anthony’ego z New York Knicks. Kevin rzucał na 51-procentowej skuteczności z gry, 42% zza łuku oraz 90,5% z rzutów wolnych. Tym sposobem stał się najmłodszym zawodnikiem w historii z wyczynem 50-40-90. 18 stycznia 2013 roku rzucił rekordowe dla siebie 52 punkty, a Thunder ograli w Teksasie Dallas Mavericks. Ostatecznie „Grzmoty” wygrały 60 meczy, dzięki czemu zajęli 1 miejsce w Konferencji Zachodniej. Niestety już w pierwszej rundzie kontuzji nabawił się Russell Westbrook, przez co ciężar gry spadł tylko i wyłącznie na Kevina. Thunder wygrali w pierwszej rundzie 4:2 z Houston Rockets, ale w drugiej rundzie nie mieli szans z Memphis Grizzlies. Co prawda Durant rzucił game-winnera w pierwszym meczu, ale to było za mało – Niedźwiadki wygrali 4:1.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.